środa, 17 sierpnia 2016

Ciasto z cukinią i jabłkami

Odwiedziny u Dziadka zwykle kończą się powrotem do domu z bagażnikiem pełnym plonów z działki (lato) lub przetworów (pozostałe pory roku). Korzyści są obupólne - dziadek cieszy się, że może się podzielić owocami swojej pracy, a ja cieszę się z warzyw i owoców z pewnego źródła czy z przygotowanych z ich wykorzystaniem przetworów. Efektem ubocznym tej całej działkowej historii jest to, że Dziadek, rocznik 1931, prawdopodobnie m.in. dzięki aktywności fizycznej w ogrodzie, jest w znacznie lepszej formie nie tylko niż wielu jego równieśników, ale również niż niejeden 10 czy nawet 20 lat młodszy pan. Cały czas łudzę się, że aktywność fizyczna nie ma znaczenia, ale w swojej najbliższej rodzinie mam dowód na to, że wręcz przeciwnie...

Po ostatniej wizycie u Dziadka, wróciliśmy do domu obładowani cukinią i jabłkami odmiany antonówka śmietankowa. Pojawiła się zagwostka, co z tym całym cukiniowo-jabłkowym fantem zrobić. Nie żeby to był jakiś niefart, ale przy takim urodzaju trudno, aby cukinia czy jabłka nie popadły w niełaskę wskutek zbyt częstego goszczenia na stole ;-) Pojawiają się więc dylematy pt. jak zużyć ten cały zapas, żeby nie nieć dość. Wyobrażam sobie, że może to przypominać mityczne wysiłki rodziców, żeby przemycić warzywa w daniach serwowanych dzieciom i żeby te dzieci nie odmówiły konsumpcji.

Cukinia ma smak bardzo neutralny, żeby nie powiedzieć - mdły, dzięki czemu nadaje się jako baza/wypełniacz zarówno do wytrawnych, jak i słodkich dań. Robiłam już ciasta z cukinią i wiedziałam, że dodatek tego warzywa nadaje im lekkości i wilgotności. Tak było i tym razem. Skorzystałam z przepisu z bloga Najsmaczniejsze.pl, wprowadzając kilka modyfikacji. W cieście znalazły zastosowanie również jabłka, bo mój wypiek był z dodatkiem cynamonu i tych owoców. Ciasto miałam wziąć do pracy, żeby nie leżało i nie kusiło w domu (szczególnie, że z nas dwojga najczęściej tylko ja pochłaniam wypieki, Wybranek bardzo sporadycznie i selektywnie), ale oczywiście zapomniałam zabrać ze sobą przygotowanej do zabrania blachy z ciastem, a że to był piątek, musiałam się poświęcić w weekend i kawałek po kawałku pochłonąć je w pojedynkę. Gdybym tam w innych dziedzinach była równie zmotywowana i zaangażowana...

Ciasto jest wilgotne, niezbyt słodkie, smaczne. Polecam tym z Was, którzy niebezpiecznie zbliżają się do momentu przejedzenia cukinią (nie czuć jej w cieście ;-) i tym, którzy próbują komuś przemycić warzywa w diecie. Amatorom czekoladowych wypieków polecam też przepis na czekoladowe ciasto z dodatkiem tego warzywa.

Ciasto z cukinią i jabłkami



















Składniki (na blachę o wymiarach ok 20x30 cm)
  • 250 g cukinii (2 nieduże cukinie, ja miałam zielone, ale żółte też mogą być, będą mniej widoczne ;-)
  • 250 g mąki pszennej
  • 150 g masła
  • 150 g cukru trzcinowego
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu (w oryginale brak)
  • szczypta soli
  • 4 nieduże jabłka (w oryginale drylowane czereśnie, 150g)
Przygotowanie:
  1. masło wyjmujemy z lodówki z wyprzedzeniem, żeby zmiękło
  2. cukinię myjemy, usuwamy gniazda nasienne i ścieramy na tarce, na drobnych oczkach
  3. jabłka myjemy, obieramy, część kroimy w kostkę, a część w ósemki
  4. jajka miksujemy z miękkim masłem i cukrem, do uzyskania jednolitej masy
  5. w osobnym naczyniu mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia, cynamonem i szczyptą soli
  6. następnie stopniowo dodajemy suchą mieszaninę do mokrej, mieszając za pomocą miksera/robota kuchennego
  7. do masy dodajemy startą cukinię i mieszamy
  8. na koniec do masy dorzucamy pokrojone w kostkę jabłka
  9. rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni Celsjusza
  10. blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy masę i wyrównujemy, na wierzchu układamy pokrojone w ósemkę jabłka
  11. wstawiamy do piekarnika, pieczemy przez 10 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni Celsjusza i pieczemy przez kolejnych 40 minut (do uzyskania suchego patyczka)
  12. po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika, podajemy wystudzone
Smacznego :-)

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przepis na Twoim blogu, bardzo się przydał, jak widać ;-)

      Usuń