wtorek, 1 maja 2012

Ryż na mleku

Zauważyłam, że mój blog stał się ostatnio raczej blogiem o potrawach z jajkiem niż o jedzeniu jako takim ;) Dlatego dziś nie będzie ani słowa o jajkach, będzie za to kilka słów o ryżu na mleku. Bardzo lubię to danie i wielokrotnie biłam się z myślami, stojąc przed lodówką z ryżowymi deserami w sklepie spożywczym: kupić, czy nie kupić, zjeść, czy nie zjeść. Moje obawy skupiały się wokół składu tego dania (za dużo cukru) oraz tego, że przecież własnoręczne przygotowanie ryżu na mleku w domu jest banalne. Ale jakoś nigdy nie zmobilizowałam się, żeby zrobić sobie taki ryż. Aż do dzisiejszego poranka :)

A to dlatego, że od wycieczki do Berlina, gdzie w niemal każdej piekarnio-kawiarni serwującej śniadania można kupić kubek takiego ryżu z owocowymi dodatkami, coraz częściej marzył mi się taki ryż. Dziś rano wstałam z mocnym postanowieniem realizacji tego marzenia, zaopatrzywszy się wcześniej w specjalny ryż do puddingów w delikatesach Marks & Spencer. To jest odmiana ryżu krótkoziarnistego (tutaj można poczytać o różnych odmianach ryżu), o zaokrąglonych ziarnach, podobnych do arborio.


Nasze mamy i babcie, które nie mogły wybierać spośród różnych gatunków, bo w sklepach dostępny był tylko jeden (zwykle właśnie krótkoziarnisty), albo nie było go w ogóle, robiły ryż na mleku najprawdopodobniej właśnie z ryżu o krótkich ziarnach. Ale można eksperymentować i z innymi, np. z basmati (pisze o tym felietonistka kulinarna czasopisma the Guardian, która w tym artykule zajęła się tematyką brytyjskiego puddingu ryżowego, bardzo podobnego do naszego ryżu na mleku i uchodzącego za typowe "comfort food" w Wielkiej Brytanii).

Ryż na mleku

Składniki (duża porcja - w sam raz na śniadanie - dla 1 osoby lub mniejsze porcje - w sam raz na deser - dla 2 osób):
  • 110g (ok 1/2 szklanki) ryżu krótkoziarnistego
  • 375ml mleka (ok. 1,5 szklanki) (najlepiej tłustego; u mnie 0,5%)
  • 1 łyżeczka cukru (mój ryż był raczej słodkawy niż słodki; jeśli lubicie słodki ryż, dodajcie więcej cukru - najlepiej dodawać i próbować, żeby nie przesłodzić)
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej (można też dodać inną esencję albo w ogóle zrezygnować z esencji, zastępując ją np. cynamonem lub startą gałką muszkatołową - gałka to klasyczny dodatek do brytyjskiego puddingu ryżowego)
  • owoce (dobrze jest dodać soczyste owoce, np. truskawki, maliny, jagody, borówki lub pomarańcze) lub ulubiona marmolada (w Berlinie jadłam ryż na mleku z dodatkiem wiśni w żelu - był pyszny :), ew. nutella lub masło orzechowe, jeśli ktoś woli
Przygotowanie:
  1. ryż wsypujemy do rondelka/garnuszka (najlepiej z teflonową powierzchnią), wlewamy 1/2 szklanki mleka i gotujemy na średnim ogniu (mam skalę 9-stopniową, gotowałam na poziomie 5), mieszając
  2. gdy ryż wsiąknie mleko, dolewamy kolejne pół szklanki (proces gotowania tego ryżu jest podobny do procesu przyrządzania risotto) i dalej gotujemy, mieszając (żeby skrobia z ryżu nie przywierała do dna)
  3. wlewamy resztkę mleka i czekamy aż ryż ją wsiąknie, nadal mieszając (ryż powinien być już miękki)
  4. gdy ryż osiągnie pożądaną konsystencję (papki), dodajemy cukier i esencję waniliową, mieszamy i zdejmujemy z ognia
  5. przekładamy ryż do miseczki/miseczek i odstawiamy do wystudzenia (dobrze jest przykryć miseczki folią aluminiową, żeby w procesie studzenia ryż nie wysechł z wierzchu) lub jemy na ciepło
  6. dekorujemy ulubionymi dodatkami (u mnie truskawki)
Mistrzyni deserów, autorka bloga Moje Wypieki, radzi dodać do ryżu również masło (jej przepis znajdziecie tutaj), ale ja się powstrzymałam ;) Masło na pewno sprawi, że danie będzie jeszcze lepsze, jak to masło ;) Mój ryż na mleku był lekko al dente, a gotowanie zajęło mi ok 20min. Jeśli wolicie bardziej rozgotowany ryż, po prostu dolejcie kolejną porcję mleka (0,5 szklanki, czyli w sumie 2) i bardziej go rozgotujcie.

Smacznego :)

4 komentarze:

  1. ja bardzo dawno jadłam ryż na mleku, w dzieciństwie właśnie i przyznam rację tym, którzy uznają to danie za comfort food, bo jego smak i konsystencja zdecydowanie go do tego predestynują!
    Ja bym dodała zamiast cukru miód i właśnie cynamon zamiast esencji, ale ja jestem maniaczką cynamonową. Ewentualnie przyprawę piernikową! mniam. Zrobię niedługo tę pyszotę!
    Pozdrawiam i dziękuję za inspirację
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Poproszę o kontakt na e-mail julkee@wp.pl Mam małą propozycję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Pani/Pan ma dla mnie propozycję, więc to Pani/Pan powinna/powinien się ze mną skontaktować ;) Mój adres e-mail nie jest tajemnicą. Pozdrawiam

      Usuń