Jako dorosła osoba (żeby nie powiedzieć stara panna ;) odkryłam rabarbar na nowo. Już się go nie boję, bo z uwagi na drastyczną zmianę miejsca zamieszkania widuję go tylko w niegroźnej formie łodyg na stoiskach z warzywami i owocami. Zainspirowana przez przyjaciółkę, upiekłam dla niej i jej narzeczonego kruche ciasto z rabarbarem i truskawkami pod kruszonką. Wyszło super, za drugim razem również :)
A wyglądało to tak:
Korzystałam z przepisu z bloga Kwestia Smaku, który zmodyfikowałam, nie dodając daktylii, a dodając świeże truskawki (kilkanaście sztuk).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz