Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 czerwca 2019

Proste ciasto z truskawkami

Zorientowałam się, że tegoroczny sezon truskawkowy w zasadzie się kończy. I że nie upiekłam ani jednego ciasta z truskawkami w tym sezonie. Aaale… nie jest jeszcze za późno! :-)

Ten przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki, wykorzystuje proste składniki, które pewnie większość z Was ma w domu, i ogólnie bezproblemowy. Zmiksuj, wyłóż ciasto na blaszkę, dodaj owoce (moim zdaniem truskawki można zastąpić dowolnymi innymi owocami), upiecz. Idealny na niedzielny deser, na słodką przekąskę, na śniadanie (idealnie popijane krowim mlekiem lub herbatą).

Proste ciasto z truskawkami



















Składniki (na blachę o wymiarach ok 20x30 cm)
  •  4 duże jajka
  • 1 i 1/4 szklanki cukru
  • 16g cukru waniliowego
  • 1 szklanka oleju słonecznikowego
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżki proszku do pieczenia
  • 4 szklanki mąki pszennej (u mnie tortowa)
  • kilkanaście truskawek (w oryginalnym przepisie jest 0,5kg, ale ja przy pierwszym razie dodałam mniej, bo nie wiedziałam, jak "zachowa się" ciasto - spokojnie można dodać 0,5kg :-)
Przygotowanie
  1. Truskawki myjemy i usuwamy szypułki, każdą przekrajamy na pół
  2. Jajka i oba rodzaje cukru wrzucamy do miski i miksujemy mikserem do uzyskania jasnej, puszystej masy (ale nie sztywnej piany)
  3. Do tak uzyskanej masy wlewamy strużką najpierw olej, a potem mleko, cały czas miksując
  4. Proszek do pieczenia łączymy z mąką, przesiewamy, a następnie wsypujemy do miski z mokrymi składnikami i ostrożnie mieszamy szpatułką
  5. Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni Celsjusza, grzanie od góry i od dołu
  6. Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia, a następnie wlewamy masę, równomiernie rozprowadzając po powierzchni blachy
  7. Na wierzchu ciasta równomiernie rozkładamy połówki truskawek
  8. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 45 min, do tzw. "suchego patyczka"
  9. Upieczone ciasto wyjmujemy z pieca i odstawiamy do wystudzenia
  10. Wystudzone można posypać cukrem pudrem (samo w sobie nie jest szczególnie słodkie)
Smacznego :-)





niedziela, 9 lipca 2017

Sałatka z serem halloumi, rabarbarem i truskawkami

Rabarbaru w niedeserowej formie pierwszy raz spróbowałam 2-3 lata temu - był składnikiem sezonowego dania serwowanego w restauracji. Od tamtej pory ten rabarbar za mną chodził, wydawało mi się, że może dobrze skomponować się ze słonym serem halloumi. Była jedna czy dwie próby, ale nie byłam zadowolona z tego, jak to połączenie wyglądało - rabarbar zwykle się rozpadał, osiągając konsystencję nieapetycznej brei.

W tym sezonie rabarbarowym zawzięłam się, poszperałam w internecie i znalazłam przepis na sałatkę z rabarbarem, gdzie rabarbar był przygotowany w sposób umożliwiający zachowanie ładnego wyglądu, a jednocześnie odpowiedniej miękkości tego składnika. Był to przepis Yottama Ottolenghiego na sałatkę z pieczonym rabarbarem i burakami. Moja propozycja jest bez buraków, za to z truskawkami, na które sezon właśnie się kończy, a więc można trafić na naprawdę słodkie okazy.
Polecam Wam tą sałatkę, póki truskawki jeszcze są - gdy sezon się skończy, można eksperymentować z burakami :-)

Zachęcam Was też do wypróbowania innych sałatek z owocami:

Sałatka z serem halloumi, rabarbarem i truskawkami




















Składniki (dla 2 osób):
  • 1 kostka sera halloumi (ok 250g)
  • 2 łodygi rabarbaru (ok 200g)
  • 1 łyżka cukru
  • 10 truskawek
  • 2 duże gaście roszponki (może być również młody szpinak lub miks sałat)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek + trochę oliwy do natłuszczenia patelni
  • 1 łyżka octu winnego
  • kilka gałązek świeżego tymianku (opcjonalnie)
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Rabarbar myjemy, obieramy i kroimy na kawałki o długości 2-3 cm (wszystkie powinny być podobnej długości, bo dzięki temu upieką się w takim samym czasie)
  2. Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia, rozkładamy na nim kawałki rabarbaru i posypujemy cukrem (dobrze jest obtoczyć kawałki rabarbaru w cukrze)
  3. Tak przygotowaną blachę wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopnic Celsjusza i pieczemy przez 10-12 min do momentu, aż będzie miękki, ale jednocześnie nie będzie się rozpadał czy rozmazywał
  4. Upieczony rabarbar wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do wystudzenia
  5. Ser halloumi kroimy na grube plastry (ja z całej kostki robiłam 4 plastry)
  6. Patelnię grillową lub zwykłą natłuszczamy niedużą ilością oliwy, rozgrzewamy, a następnie smażymy plastry sera, z obu stron, do uzyskania złoto-brązowego koloru
  7. 3 łyżki oliwy łączymy z 1 łyżką octu winnego, doprawiamy solą i pieprzem do smaku
  8. Tak przygotowany dressing mieszamy z roszponką i wykładamy na talerze
  9. Na roszponce układamy plastry halloumi, upieczony rabarbar i przekrojone na pół truskawki
  10. Całość posypujemy listkami świeżego tymianku
Smacznego :-)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Kluski z truskawkami

Kluski z truskawkami to jedno z moich ulubionych letnich dań z dzieciństwa. Robiła nam je mama w czasach, gdy wiosna była wiosną (a nie zimą), a lato było latem (a nie jesienią) i gdy truskawki miały słodycz truskawek, której w dzisiejszych czasach rzadko można uświadczyć. Gdy próbuję je odtworzyć, będąc dużym dzieckiem, już na etapie przygotowania cieszę się z posiłku, który zaraz zjem :) Nie mówiąc już o tym, jak cieszę się, jedząc ;)

Nie są to wyżyny sztuki kulinarnej. Smakosze makaron pewnie mieliby wiele zastrzeżeń, Włosi pewnie obchodziliby łukiem miskę takiego makaronu. Zresztą nie muszę daleko szukać - mój Wybranek patrzy na to danie z nieukrywanym wstrętem. Zwykle interesują mnie jego poglądy, ale nie w tym przypadku ;) Nie zważając na zachowanie Wybranka, w każdym sezonie truskawkowym przygotowuję sobie to danie i konsumuję je z radością. Tylko ja i miska klusków z truskawkami :) No, może jeszcze dopuszczę do stołu opakowanie waniliowego serka homogenizowanego z prawdziwą wanilią (jak twierdzi producent) oraz odrobiną zwykłego, białego cukru, jeśli truskawki, które akurat mam, nie grzeszą słodkością.

Zastanawiałam się, czy powinnam publikować na blogu przepis na tak banalne danie... I uznałam, że powinnam, bo być może wśród czytelników są osoby, które również jadały w dzieciństwie takie danie i które ten wpis zachęci do powrotu do korzeni ;)

Kluski z truskawkami


















Składniki (porcja dla jednej osoby):
  • 20-25 niedużych truskawek
  • ok. 70-80g suchego makaronu nitki (moja mama od kilku lat używa makaronu nitki marki Goliard, a ja przejęłam od niej ten zwyczaj)
  • cukier (jeśli truskawki są mało słodkie, zaczęłabym od 1 łyżeczki)
  • opcjonalnie: waniliowy serek homogenizowany (ja bardzo lubię serek z prawdziwą wanilią marki President, niestety rzadko udaje mi się go kupić, ale słyszałam od przyjaciółki, że President produkuje bardzo podobne serki dla Biedronki)
Przygotowanie:
  1. truskawki myjemy, oszuszamy i pozbawiamy szypułek
  2. oczyszczone truskawki wrzucamy do miseczki, w której będziemy podawali danie i rozgniatamy widelcem lub miażdzymy palcami
  3. do tak zmasakrowanych truskawek dodajemy łyżeczkę cukru i mieszamy
  4. makaron gotujemy wedle uznania - w moim przypadku raczej nie al dente, uważam, że makaron nitki nie nadaje się do al dente ;)
  5. ugotowany makaron wrzucamy na sitko, odsączamy i przepłukujemy zimną wodą, a następnie dokładnie odsączamy (nie chcemy wody w truskawkowym sosie)
  6. odcedzony makaron przekładamy bezpośrednio do miseczki z "truskawkową masakrą" i mieszamy
  7. jeśli danie jest za mało słodkie, dodajemy więcej cukru i ponownie mieszamy
  8. podajemy z kleksami serka waniliowego
Smacznego :)

poniedziałek, 28 maja 2012

Muffiny bananowo-truskawkowe

Chyba mam problemy z zachowaniem równowagi na blogu. Najpierw popadłam w przesadę z przepisami dotyczącymi jajek, teraz uczepiłam się ciast. Dziś będzie kolejny przepis na słodkie wypieki, mam już też pomysł na następny wpis, związany z Dniem Dziecka, i to też będzie coś na słodko (podobno dzieci najchętniej żywią się słodyczami - jak słyszę od moich obdarzonych potomstwem znajomych). Niemniej jednak w weekend postaram się pokazać jakiś przepis na coś, co nie będzie słodkie. Obiecuję :)

Sezon truskawkowego szaleństwa zaczyna się na dobre. Ja zapraszam dziś na bananowo-truskawkowe muffiny. Trochę w nadziei, że może ten i inne przepisy na muffiny przeczytają osoby serwujące swojej rodzinie czy gościom muffiny przygotowane na bazie gotowej mieszanki... Zupełnie tego nie rozumiem, bo co jak co, ale własnoręczne przygotowanie muffinów naprawdę nie jest skomplikowane i zajmuje niewiele więcej czasu niż przygotowanie muffinów "z proszku". Przy czym robiąc własne muffiny, jesteśmy w stanie w większym stopniu kontrolować to, co do nich trafia (a nawet świadomie kreować ich skład ;) niż serwując muffiny-gotowce.

Muffiny bananowo-truskawkowe

Składniki (na 12-16 muffinów o średnicy ok. 5cm):
  • 300g mąki pszennej
  • 120g cukru
  • 16g cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 jajko
  • 180g jogurtu naturalnego (kefir lub maślanka też będą ok)
  • 100ml oleju słonecznikowego
  • ok. 0,5kg drobnych truskawek
  • 2 dojrzałe banany

Przygotowanie:
  1. truskawki umyć, odłożyć kilkanaście najładniejszych sztuk do dekoracji, resztę obrać z szypułek i pokroić w ćwiartki
  2. banany obrać i rozgnieść widelcem na papkę
  3. wymieszać mąkę, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia i sodę 
  4. w osobnym naczyniu wymieszać jajko, jogurt i olej
  5. połączyć obie mieszaniny, dobrze wymieszać
  6. do ciasta dodać rozgniecione banany oraz pokrojone truskawki
  7. blachę do muffinów wyłożyć papilotkami lub wysmarować tłuszczem każde zagłębienie
  8. papilotki/zagłębienia wypełniać masą, do 2/3 wysokości papilotki/głębokości zagłębienia
  9. w każdą papilotkę wypełnioną ciastem wetknąć po 1 małej truskawce z szypułką (nie trzeba tego robić, bez  również dobrze smakują :)
  10. piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza (grzanie od góry i od dołu, bez termoobiegu) przez 23 min
  11. po upieczeniu wyjąć z piekarnika i wystudzić - konsumować już zimne (naprawdę jest duża różnica w smaku; ciepłe są raczej mdłe)


Smacznego :)


niedziela, 27 maja 2012

Proste ciasto z truskawkami

Ucierane ciasto z truskawkami to jest to :) Proste, raczej szybkie w przygotowaniu, pyszne  (co potwierdza również Inka, nasz golden retriever). Idealne na śniadanie (na przykład na trawie) ze szklanką mleka lub filiżanką herbaty (do kawy moim zdaniem lepsze są cięższe ciasta) lub na deser, np. w letnią, słoneczną niedzielę (taką, jak dziś do godz. 11:20 w miejscu, w którym jestem, bo po 11:20 zaczął padać deszcz z gradem...). No i truskawki to tylko jeden z wielu gatunków owoców, które można do tego ciasta dodać.

Ucierane ciasto z truskawkami
[wzorowane na tym przepisie z bloga Moje Wypieki, nieco zmodyfikowane]


Składniki (ilość na ciasto z blachy o rozmiarach 20x30 cm):
  • 200 g masła
  • szczypta soli
  • 160 g cukru
  • 1 opakowanie (16g) cukru waniliowego (w oryginale brak) lub 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 4 duże jajka
  • 200 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (w oryginale 1)
  • 25 niedużych truskawek (lub inne owoce, np. 2 jabłka, 2-3 nektarynki. 3-4 łodygi rabarbaru)
  • płatki migdałowe do posypania (w oryginale jest kruszonka, ale z lenistwa sięgnęłam po płatki)
Przygotowanie:
  1.  masło i jajka wyjąć z lodówki ok. 1 godzinę przed pieczeniem, żeby miały temperaturę pokojową
  2. oba rodzaje mąki przesiać do miski z proszkiem do pieczenia
  3. w osobnym naczyniu utrzeć masło na puszystą masę za pomocą miksera (mi zajęło to ok. 2-3 min)
  4. do utartego masła dodać szczyptę soli i cukier waniliowy (jeżeli używamy esencji, dodajemy ją później, razem z jajkami) i ucierać dalej
  5. stopniowo dosypywać zwykły cukier, cały czas ucierając
  6. następnie stopniowo dodajemy jajka - po jednym, cały czas ucierając
  7. dodajemy suchą mieszaninę - po 2-3 łyżki, cały czas ucierając
  8. gotową masę przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i równomiernie rozprowadzamy
  9. nastawiamy piekarnik na 175 stopni Celsjusza
  10. umyte i pozbawione szypułek truskawki przekrajamy na pół (albo i nie :) i lekko wciskamy w ciasto, np. rzędami
  11. ciasto z truskawkami posypujemy płatkami migdałowymi
  12. wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok 45 minut (do suchego patyczka)
  13. upieczone ciasto studzimy i podajemy, przechowujemy przykryte folią spożywczą, żeby nie wysychało
I jeszcze krótki instruktaż z serwowania:

...oraz obrazkowa opowieść o małym złodziejaszku ;) (oczywiście kradzież nastąpiła przy pewnym przyzwoleniu ;)


Uprzedzając zarzuty ze strony obrońców zwierząt:
  • ten pies nie jest głodzony - podkradał ciasto, bo je lubi; wcześniej dostał normalne, psie jedzenie
  • ten pies nie jest regularnie karmiony ciastem i pojony mlekiem - od czasu do czasu dostaje smakołyki niekoniecznie przeznaczone dla psów (np. ukochaną bułeczkę); mleka nie dostaje nigdy, zresztą sama nie chce pić (podobno mleko powoduje u psów zgagę)
  • proszę nie alarmować Animalsa ;)
...ciąg dalszy nastąpił
("Ja wcale nie mam ochoty na drugi kawałek...")

("...wcale a wcale...")

("Nie musisz przestawiać talerza, przecież ci nie zjem...")

("Mlask, mlask")

("Ej, daj jeszcze kawałek. Możemy się wymienić za zabawkę...")

("Chlip, okropni są ci ludzie, żałują psu ciasta...")



poniedziałek, 26 marca 2012

Sałatka z truskawkami i kozim serkiem

Swojego czasu przy ul. Odolańskiej w Warszawie była niewielka knajpka Esencja Smaku. Lubiłam to miejsce ze względu na bezpretensjonalny i sąsiedzki klimat oraz dobrą kuchnię, bazującą na sezonowych produktach. Menu w Esencji Smaku zmieniało się z miesiąca na miesiąc, w zależności od tego, na jakie produkty akurat był sezon. Było i kilka stałych pozycji, a wśród nich moje ulubione danie z menu tej restauracji - sałatka "kozi serek", składająca się z koziego twarożku, truskawek i świeżych liści szpinaku. Weszłam dziś na stronę www Esencji (która w międzyczasie przeprowadziła się do budynku Teatru Rozmaitości przy ul. Marszałkowskiej i zmieniła nazwę na Delikatesy Esencja), żeby sprawdzić, jakie jeszcze składniki tworzyły tę sałatkę - w formie figurującej obecnie w menu nie ma truskawek, jest za to boczek (nie pamiętam niestety, czy w "erze odolańskiej" boczek był w tej sałatce) i są pomidory. Zaispirowana wspomnieniami o pysznej sałatce z dawnej Esencji, proponuję nieco zmodyfikowaną wersję tego dania.

Sałatka z truskawkami i kozim serkiem

Składniki (porcja dla 1 osoby):
  • ok. 2 czubate łyżki twarożku koziego (1/2 małej roladki)
  • 2-3 truskawki
  • 1 duża garść dowolnej sałaty (u mnie mix z rukolą)
  • kilka cienkich plasterków czerwonej cebuli
  • 1 łyżka orzeszków piniowych
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego
  • 2 łyżeczki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. przygotować dressing, mieszając miód, ocet i oliwę oraz doprawiając solą i pieprzem (wedle uznania)
  2. sałatę rozkładamy na talerzu i skrapiamy dressingiem
  3. na sałacie układamy plasterki cebuli oraz kawałki truskawek
  4. całość posypujemy rozkruszonym serem oraz orzeszkami piniowymi uprażonymi na patelni
I to wszystko, smacznego :)

niedziela, 4 marca 2012

Sałatka z grillowaną wołowiną, truskawkami i nasionami granatu

Specjalne okazje wymagają specjalnej oprawy. Dlatego takie okazje jak urodziny, Walentynki czy rocznice zwykliśmy (ja i Wybranek) świętować w restauracjach zapewniających specjalną oprawę. Jedną z nich była Ale Gloria Magdy Gessler (nie wiem, czy rzeczywiście jest jej własnością czy pani Gessler tylko sygnuje ją swoim nazwiskiem, ale nie w tym sęk). Podobało mi się - pod względem wystroju, obsługi, a przede wszystkim jedzenia. Do tej pory wspominamy sałatkę pt. "Truskawkowe pole", którą wizyty w Ale Glorii wielokrotnie skopiowaliśmy ;) Składa się z plastrów grillowanej wołowiny (z różowym środkiem), świeżych truskawek i ziarenek granatu. Każdy z tych składników może wydawać się z innej beczkie, ale wierzcie mi, wspaniale się łączą, tworząc pyszną kompozycję. Polecam, zarówno teraz (w sezonie na truskawki z importu), jak i w lecie (w sezonie na truskawki w Polsce).

Sałatka z grillowaną wołowiną, truskawkami i granatem
[próba odtworzenia sałatki "Truskawkowe pole" z menu restauracji Ale Gloria]

Składniki (porcja dla 2 osób):
  • 2 nieduże steki z polędwicy wołowej (70-100g każdy)
  • 4 duże truskawki 
  • 1 nieduży owoc granatu (powinno wyjść po ok. 4-5 czubatych łyżek ziarenek na porcję)
  •  2 duże garści sałaty (my mieliśmy miks z torebki)
  • 1 mała szalotka (bywają większe, dlatego zaznaczam, że mała)
  • 2 czubate łyżki drobno posiekanej świeżej natki
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. przygotować grillowane (smażone też mogą być) steki, najlepiej tak, aby pozostały różowe w środku (tutaj znajdziecie kilka wskazówek od Wybranka, który dużo lepiej zna się na robieniu steków niż ja ;)
  2. po usmażeniu zdjąć steki z patelni i odłożyć je na chwilę na bok, aby "odpoczęły" przez kilka minut - dopiero po tym można pokroić je na plastry (w poprzek włókien!)
  3. truskawki umyć i pokroić wedle uznania (u nas były plasterki)
  4. granat umyć i wyłuskać nasiona
  5. szalotkę i natkę drobno posiekać i wymieszać
  6. do szalotki i natki dodać oliwę i ocet balsamiczny, doprawić solą i pieprzem do smaku
  7. na talerzach ułożyć po dużej garści sałaty, na każdej porcji rozprowadzić dressing z natką i szalotką (nalepiej mieszając rękami)
  8. na doprawionej dressingiem sałacie rozsypać ziarenka granatu, rozłożyć kawałki truskawek i plastry wołowiny
  9. i gotowe :)

Smacznego :)

sobota, 18 lutego 2012

Cytrynowe muffiny dla tęskniących za latem

Ostatnio coraz częściej powtarzam sobie w myślach pewne niezbyt ładne powiedzonko: Zimo wyp...! A zaraz potem: Wiosno nap...! Bo choć jestem w zimie i zimnie urodzona, mam dość, nawet mimo tego,  że tegoroczna zima jest o wiele łagodniejsza niż jej poprzedniczki (mrozy trwały krócej, a śnieg rzadziej padał). Ja już chcę wiosnę, słońce i zieleń. Niestety, zima jakoś nie chce wyp..., wydaje się wręcz, że nigdzie się nie wybiera, a ostatnio stała się bardziej zimowa niż w poprzednich zimowych tygodniach. Nie łudzę się więc, że sytuacja pogodowa ulegnie szybkiej poprawie, nie mówiąc już o nadejściu lata, a wraz z nim truskawek.
Póki co będą musiały wystarczyć mi truskawki z importu, których fala zalała ostatnio nasze rodzime spożywczaki. Te z importu nadają się - moim zdaniem - tylko do jedzenia na surowo lub do dekoracji, wykorzystałam je więc do przygotowania muffinów, które pozwolą na chwilę przenieść się myślami do cieplejszych miesięcy. Mam nadzieję.


Cytrynowe muffiny z serkiem waniliowym i truskawkami

Składniki (na ok. 20 muffinów o średnicy 5cm):
  •  300g mąki pszennej
  • 150g cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 cytryna
  • 1 jajko
  • 125ml oleju słonecznikowego
  • 180ml jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • ok. 1,5 opakowania 200-gramowego serka waniliowego z prawdziwą wanilią (np. marki President)
  • kilka truskawek (ilość zależy od tego, czy na każdym muffinie kładziemy ćwiartkę, pół czy całą truskawkę)
Przygotowanie:
  1. cytrynę porządnie wyszorować pod bieżącą wodą, następnie sparzyć wrzątkiem i wytrzeć do sucha
  2. zetrzeć skórkę z cytryny (tylko żółtą część), a następnie przekroić ją na pół i z każdej połówki wycisnąć sok - skórka i sok powinny trafić do osobnych naczyń
  3. nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza, bez termoobiegu
  4. mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia i skórkę z cytryny mieszamy w jednym naczyniu
  5. jajko, olej, jogurt i sok z cytryny mieszamy w drugim naczyniu
  6. łączymy obie mieszaniny i dobrze mieszamy
  7. blachę do muffinów wykładamy papilotkami lub smarujemy tłuszczem - składniki wejdą w dość gwałtowną reakcję, a masa zacznie rosnąć
  8. do każdej papilotki/zagłębienia nakładamy ciasto - do 2/3 wysokości papilotki/głębokości zagłębienia (ze względu na gwałtowną reakcję zachodzącą między składnikami ciasta, w tym przypadku bardzo ważne jest to, żeby nie nakładać więcej masy, bo wypłynie z papilotki, tworząc rozlany wierzch, ze zbyt mocno przypieczonymi brzegami)
  9. blachę wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 23 min
  10. po upieczeniu studzimy muffiny
  11. po zupełnym wystudzeniu muffinów, smarujemy wierzch każdego z nich serkiem waniliowym (dobrze, żeby był schłodzony) i dekorujemy truskawkami
  12. po udekorowaniu muffinów chwilę je chłodzimy (5-10min w lodówce) i podajemy
Zamiast serka waniliowego można wykorzystać krem z serka mascarpone (250g mascarpone + 3 łyżki cukru pudru + 1 łyżka esencji waniliowej).

Smacznego :)

niedziela, 19 czerwca 2011

Dżem na zakończenie sezonu truskawkowego

Tegoroczny sezon truskawkowy ma się już najwyraźniej ku końcowi, poznaję to po smaku truskawek, który stał się intensywniejszy i słodszy niż jeszcze 2 tygodnie temu. I kolor mają ciemniejszy, bardziej purporowy niż truskawkowy.

Na początku sezonu obiecałam sobie, że na jego koniec - pierwszy raz w życiu - zrobię dżem truskawkowy. Trochę mi zajęło znalezienie odpowiedniego przepisu, bo nie chciałam, żeby był to wyrób banalny, skoro debiutancki ;) Padło na dżem truskawkowy z wanilią i octem balsamicznym z tego bloga.

Składniki:
1 łubianka dojrzałych truskawek
0,3 kg cukru (w oryginale jest 0,5 kg, ale dla mnie dżem był wystarczająco słodki przy 0,5)
2 laski wanilii (w oryginale jest 1, ale po dodaniu 1 nie było czuć wanilii, dorzuciłam więc drugą)
skórka i sok z 1 cytryny
2 łyżki octu balsamicznego

Przygotowanie:
1. truskawki umyć, osuszyć, obrać z szypułek i wrzucić do dużego garnka z grubym dnem
2. truskawki zasypać cukrem, potrząsnąć garnkiem i zostawić na kilka godzin (ja zostawiłam na całą noc), żeby puściły sok
3. sparzyć cytrynę, zetrzeć skórkę i wycisnąć sok, a następnie dodać je do truskawek z cukrem
4. podgrzewać na małym ogniu
5. laski wanilii przekroić wzdłuż, wyskrobać ziarenka i dodać (i ziarenka i laski) do truskawek z cukrem i cytryną
6. gotować dżem na małym ogniu (powinno tylko pyrkać) przez 3-5h, co jakiś czas mieszając, do momemtu, aż płyn odparuje, a dżem "zredukuje" się do pożądanej kosystencji
7. gdy dżem będzie już gęsty, dodać ocet balsamiczny, wymieszać i jeszcze chwilę podgotować
8. przełożyć do słoiczków (wychodzi ok. 3 słoiczki) lub zjeść od razu ;)

A dżem wygląda tak:

Mój debiut dżemowy uznaję za udany :) Następny na liście "DO ZROBIENIA" jest dżem morelowy, ale sezon na te owoce dopiero się zaczyna, poczekam więc jeszcze jakiś czas, aż będą miały tak intensywny smak i słodycz jak truskawki, których użyłam do dzisiejszych przetworów..